Wczorajszy mecz Pucharu Polski - Pogoń - Legia - emocji na boisku, jak na lekarstwo. Za to trybuny “żyły” jak za starych dobrych czasów. Wchodząc na murawę czułam dziwny ucisk w brzuchu i zakręciła się łezka… pamiętam jak dziś - stadion tak kiedyś wyglądał co mecz… Cóż i dlatego to dla mnie ostatni mecz w tym sezonie na Twardowskiego. Zachowuję w sercu dobre wspomnienia.
KomentujArchive for ◊ wrzesień, 2010 ◊
Czas zacząć… pogoda mało tenisowa - zimno i pada, ale w końcu udało im się zagrać. Światło na kortach strasznie słabe. Wszystkie foty na ISO 3200, co niestety w mojej puszce odbija się na jakości. Tragedii nie ma, a niektóre strzały warte odnotowania.
Dla mnie prywatnie ten turniej to wspomnienia sprzed 3 lat, gdy czułam się jak nastolatka i miałam w brzuchu motylki. Teraz już wiem, że podryw na parkowanie samochodu się opłacił
Od maja pierwszy raz zawitałam dziś na Pogoń. Oprócz kolejnych bezsensownych nastawianych płotów nic się nie zmieniło. Pogoń grała słabo, choć nie udało mi się zasnąć. Ale to raczej efekt siedmiu bramek, które padły na Twardowskiego. Wynik nie oddaje słabej gry. Muszę jednak przyznać, że brakuje mi fotek sportowych, zielonej murawy, kibiców, 22 spoconych facetów. Dalej mnie to kręci…
Komentuj


