Jak na tą porę roku dzień ślubu Joli i Piotrka był piękny - słoneczko świeciło, jak ta lala;) Oboje spięci, ale szczęśliwi, dali radę;) Są świetną parą, dla fotografa wymarzoną- fotogeniczną i spontaniczną. Tą drogą życzę Młodej Parze dużo szczęścia.
2 KomentarzeJakoś nie miałam okazji wrzucić tych fotek wcześniej. Państwo Młodzi lekko zestresowani, ale jak widać szczęśliwi. Ania dopiero za drugim razem trafiła z obrączką na właściwy palec Mariusza. Było sporo śmiechu, a na koniec piękny chrzest małego Mateuszka.
KomentujPogoda koszmarna - deszcz i zimno, organizacja beznadziejna - zamknęli Karłowicza, a wjazd od Wickiewicza zakorkował pół miasta. Wszędzie błoto - nikt nie pomyslał, że jak przyjdzie kilka tysięcy ludzi to je jeszcze bardziej rozdepcze. Gra… poziom średni. Kopali się po kostkach, ale wynik sprawiedliwy. Kibicowsko - my słabo, Flota - super oprawa i dobry doping - widać, że chcieli się pokazać i wyszło;)
Poniżej kilka fotek.
KomentujTo był mecz o awans, czyli mecz o wszystko. Pierwsza połowa przespana, w drugiej nie dało się nadrobić. I marzenia prysły… zostały zdjęcia
Moje ukochane maleństwo wróciło z wyminy migawki i spustu, więc trzeba było potestować.
Najpierw na świeżym powietrzu - na boisku przy ulicy Witkiewicza odbywał się wczoraj turniej Don Bosco - rocznik 95/96 - krótka relacja:
A później szybkie przemieszczenie na halę na Ku Słońcu, gdzie również walczyły dzieciaki w turnieju Salos Cup 98. Dawno mnie nie było na turniejach Don Bosko i muszę stwierdzić, że jestem pod wrażeniem, jak się rozwijają te turnieje. Bardzo dobry przykład wychowywania dzieci przez sport - uczenia tolerancji itp. Mnie chyba nie uczono, bo jak zagrali hymn niemiecki to mi się niekoniecznie zrobiło
Relacja zdjęciowa:
1 komentarz



































