Cóż długo w domu nie usiedziałam. Wczoraj zabrałam swój sprzęcik na wycieczkę, na mecz halowej Pogoni 04 Szczecin. Juniora zostawiłam w najlepszych ojcowskich rękach i za bardzo nie narzekali obaj. A mama tymczasem po 10 miesiącach przerwy przypomniała sobie, jak się robi zdjęcia. Efekty nadzwyczaj dobre - myślałam, że więcej zapomniałam. Z resztą oceńcie sami.
KomentujW końcu… udało mi się zaliczyć dwie sportowe imprezy. Najpierw piłka ręczna kobiet - dziewczyny z Pogoni Handball grały świetnie i zasłużenie wygrały z gdańszczankami 30:25. Co mnie zaczarowało dziś na hali przy ulicy Twardowskiego to doping… świetny.. były bębny i 60 minut głośne “Pogoń”, aż się łezka zakręciła z tęsknoty za starymi czasami.
Potem szybkie zgranie fotek i popędziłam na Floating Arena na mecz piłki wodnej Arkonii Szczecin. Tu dopingu jak na lekarstwo, ale za co było na co popatrzeć
Ostatnio kompletny brak czasu na focenie. Zatem przy okazji chęci obejrzenia nowego basenu olimpijskiego otwartego tydzień temu wybrałam się na piłkę wodną. W ten weekend trwają zmagania piłkarzy wodnych w ramach pucharu polski. Basen fajny, ale duszno strasznie. Chyba zapomnieli zamontować klimę
Wczorajszy mecz Pucharu Polski - Pogoń - Legia - emocji na boisku, jak na lekarstwo. Za to trybuny “żyły” jak za starych dobrych czasów. Wchodząc na murawę czułam dziwny ucisk w brzuchu i zakręciła się łezka… pamiętam jak dziś - stadion tak kiedyś wyglądał co mecz… Cóż i dlatego to dla mnie ostatni mecz w tym sezonie na Twardowskiego. Zachowuję w sercu dobre wspomnienia.
Komentuj